Artykuł powstał przy współpracy z Coderspro

suit

Indeks oddany, praca dyplomowa obroniona — co dalej? Może warto byłoby zająć się szukaniem pracy? W tym artykule postaram się udzielić kilku wskazówek, które (mam nadzieję) okażą się przydatne w znalezieniu pierwszej prawdziwej pracy w zawodzie programisty.

Bądź widoczny w sieci

web

Co powinien zrobić student poszukujący pracy? Pierwszą czynnością powinno być założenie konta na biznesowym portalu społecznościowym, takim jak LinkedIn lub GoldenLine. Niesie to za sobą multum korzyści. Po pierwsze, jeżeli dobrze uzupełnimy profil, mamy gotowe CV. Po drugie, inne osoby mogą potwierdzać nasze umiejętności — z czasem staje się to wyznacznikiem naszych mocnych stron. Po trzecie, headhunterzy. To, co jest zmorą osób pracujących, dla kogoś, kto właśnie szuka pracy może się okazać bardzo przydatne. Kim są ci headhunterzy? Najczęściej to pracownicy działów HR (Human Resources), którzy poszukują osób na odpowiednie stanowisko, wysyłając im oferty. Można powiedzieć, że jeżeli dobrze uzupełnimy profil, możemy być pewni, że w niedługim czasie praca sama nas znajdzie 🙂

Drugą istotną rzeczą, jeśli chodzi o widoczność w sieci, powinno być publiczne repozytorium. Można tutaj skorzystać np. z GitHuba lub Bitbucketa. Nic nie jest lepszym weryfikatorem naszych umiejętności niż własny kod. Co w takim razie wrzucić? Dobrze jest, jeżeli mamy jakiś własny „Pet project”, czyli coś, przy czym dłubiemy po godzinach dla przyjemności. Jeżeli nie posiada się takiego projektu, to na pewno w trakcie studiów robiło się projekty zespołowe na zaliczenie — można wykorzystać jeden z nich. Oczywiście, jeżeli trzyma pewien poziom i nie jest to projekt z I roku studiów. Link do repozytorium powinien znajdować się zarówno w profilu na portalu społecznościowym, jak i w CV.

Udzielaj się

conference

Kolejna wskazówka będzie nawiązaniem do mojego innego wpisu na temat aktywności. W trakcie studiów jest wiele okazji do zrobienia czegoś więcej. Jak to może pomóc w kontekście znalezienia pracy? Praktycznie na wszystkich konferencjach, dniach otwartych, targach etc. można nawiązać bezpośredni kontakt z firmami IT. A one są chętne, by zaoferować Ci praktyki lub staże. A od praktyk do stałej pracy krótka droga — wystarczy, że pracodawca będzie z Ciebie zadowolony, a Ty z niego 😉

Angażując się jeszcze bardziej, np. w organizację takiego eventu, można zyskać nowe znajomości. Znacznie lepiej jest pogadać z prelegentem przy piwie na „afterze”, gdyż kontakt jest wtedy mniej formalny i bardziej naturalny. Dodatkowo aktywność w różnego rodzaju wydarzeniach jest dobrze odbierana przez wykładowców — a przynajmniej przez większość z nich. To z kolei może pomóc, gdy będziemy starali się pogodzić studia z pracą, ale o tym za chwilę.

Nie wierz w stereotypy

desk-office-workspace-coworking

Ile razu nasłuchałem się, jakie to „korpo” jest złe. Za każdym razem nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. W świecie IT „korpo” to stabilność zatrudnienia, luźna atmosfera, dobre zarobki oraz mnóstwo benefitów. A co najważniejsze — praca z doświadczonymi ludźmi. Projekty w dużych firmach są tworzone dla dużych klientów i muszą spełniać pewne standardy. Tutaj nie przejdą akcje w stylu „nie ma czasu na testy” albo „musimy zrobić nowego facebooka w miesiąc”. Oczywiście nie twierdzę, że mniejsze firmy są złe — wszystko zależy od ludzi i projektu, w jakim wylądujemy. Niemniej uważam, że praca w dużej firmie na start daje sporo korzyści.

Innym stereotypem jest to, że pracujący programista nie ma życia. No cóż… zależy co przez to rozumieć. Osobiście nie jestem typem sobotniego imprezowicza, jednak zawsze znajdę czas, żeby wyjść ze znajomymi na piwo, lasertaga lub obejrzeć ulubiony serial. Nie przynoszę też pracy do domu i nie wyobrażam sobie, żeby pracodawca mógł wymusić na mnie obowiązkowe nadgodziny, lub dzwonić w niedzielę z informacją, że jest „fakap na produkcji” i trzeba działać, chyba że świadomie wyrażę na to zgodę, oczywiście w formie płatnych nadgodzin. Tak czy inaczej, w zawodzie programisty zachowanie zdrowej relacji pomiędzy pracą a czasem wolnym nie powinno stanowić problemu.

Zacznij już w trakcie studiów

man-notebook-notes-macbook

Kto powiedział, że pracy nie można pogodzić ze studiami? Da się! Wystarczy po prostu odpowiednio ułożyć sobie plan. 2 dni praca, 3 dni studia lub na odwrót. Jeżeli masz możliwość, skorzystaj z indywidualnej organizacji studiów. Czasem wystarczy jednak dogadać się z prowadzącymi co do uczęszczania w inny dzień lub przeniesienia do innej grupy. Oczywiście dużo zależy od tego, jak wykładowcy widzą pracę na studiach. Jedni to akceptują, inni nawet gratulują, ale znajda się też tacy, których to nie obchodzi, bo ich przedmiot jest najważniejszy na świecie. No cóż, norma 🙂 Zawsze można jednak powołać się na to, że pracuje się w zawodzie i że taka praca pozwala wykorzystać w praktyce to, czego nauczyliśmy się na studiach. No i jeśli jest się aktywnym studentem, to powinno pójść łatwiej, gdyż prowadzący wie wtedy że nie ściemniasz i rzeczywiście się starasz 🙂

Nie przerażaj się zmianą miejsca zamieszkania

Wiele osób słysząc, że dana firma ma swój oddział w innym mieście, po prostu rezygnuje, bo nie chce opuszczać swojego miejsca zamieszkania. Z jednej strony to rozumiem, sam zresztą jestem „emigrantem”, ale… nie ma sensu rezygnować z takiego powodu. Wiele firm oferuje pakiety relokacyjne, niektóre nawet załatwią Ci mieszkanie. Ponadto w większości firm istnieje możliwość pracy zdalnej. Obecnie komunikacja międzymiastowa jest całkiem dobrze rozwinięta. Z Opola mogę dojechać do Wrocławia w 40 minut, a do Warszawy w 3 godziny. Jeżeli miałbyś pracować 300 kilometrów od domu z możliwością pracy zdalnej, w firmie musiałbyś pojawić się raz w tygodniu, jadąc wygodnym Pendolino, a bilet wliczyłbyś sobie w koszta, to lokalizacja firmy nie jest wymówką do odrzucenia dobrej oferty. Po prostu trzeba zmienić swoje przyzwyczajenia i wyjść z tzw. strefy komfortu 😉

Bądź świadomym studentem

woman-hand-desk-office

Studia studiami, ale sam dyplom pracy Ci nie da. Im wcześniej to sobie uświadomisz, tym lepiej. Nie zrozum mnie źle drogi czytelniku, nie twierdzę wcale, że studia są niepotrzebne. W większości firm wymagane jest wykształcenie wyższe. Najbardziej liczą się jednak umiejętności. Dlatego wykorzystaj czas studiów optymalnie. Oprócz przedmiotów, które trzeba zaliczyć, bo trzeba, na pewno będziesz miał okazję do robienia projektów, gdzie to ty będziesz mógł decydować jakiej technologii chcesz użyć. Zastanów się wtedy, co Cię najbardziej interesuje i jak wygląda dany rynek pracy. Dlaczego to takie istotne? Ponieważ jeśli się przyłożysz, to nie dość, że nauczysz się w mniejszym lub większym stopniu danej technologii, to będziesz miał projekt, który wrzucisz na GitHuba i umieścisz w CV. No i nic nie motywuje bardziej niż zbliżający się deadline w postaci sesji 🙂

Podsumowanie

Znalezienie pierwszej pracy w zawodzie nie jest z reguły łatwą rzeczą. Na szczeście zapotrzebowanie na programistów na rynku IT jest na tyle duże, że świeżo upieczony student nie powinien mieć z tym problemu. Oczywiście nie ma nic za darmo – trzeba się solidnie przygotować, co wymaga sporo pracy i wysiłku. Gdy już jednak wstaniesz od swojego firmowego biurka, z kubkiem kawy w ręku podejdziesz do okna i popatrzysz na panoramę miasta, powiesz sobie: było warto 😉

A jeżeli z jakichś przyczyn nie możesz studiować, a bardzo chcesz zostać programistą, sprawdź szkolenia na Coderspro.pl, gdzie nauczysz się wszystkiego od zera pod okiem profesjonalistów 😉

Share