braincode

Wraz ze znajomymi organizujemy w najbliższym czasie 24-godzinny maraton programowania PiastCode.  Chcąc zobaczyć jak to robią inni, postanowiliśmy wziąć udział w podobnym wydarzeniu – hackathonie BrainCode 2016 organizowanym przez allegro.tech. Idea była prosta – pojechać, zobaczyć, dobrze się bawić. Tak też było, a przy okazji… wygraliśmy 🙂

Impreza odbywała się równocześnie w 5 miastach Polski – Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Warszawie i Toruniu. My startowaliśmy we Wrocławiu, na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Zasady były proste: w ciągu 24 godzin stworzyć działającą aplikację dowolnego typu w dowolnej technologii.  Gotowy produkt był oceniany przez jury. W naszej lokalizacji startowało 11 drużyn po 4 osoby każda.

Naszym pomysłem była aplikacja do wymiany przedmiotów. Taki handel zamienny. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nie chodziło o transakcje 1 do 1. Nasz system pozwalał na wymianę przedmiotów przez wiele osób na raz, na zasadzie zamkniętego łańcucha. Coś w rodzaju:

osoba A chce przedmiot, który posiada osoba B
osoba B chce przedmiot, który posiada osoba C
osoba C chce przedmiot, który posiada osoba A

Mamy więc zamknięty łańcuch. Nie będę tutaj opisywał szczegółów, gdyż wyszedłby z tego bardzo długi post. Nadmienię tylko, że musieliśmy się zmierzyć z takimi problemami jak optymalizacja algorytmu wyszukującego, weryfikacja użytkowników i transakcji no i najtrudniejsze – spełnienie wszystkich przyjętych założeń w niecałe 24 godziny.

Inne zespoły miały również ciekawe pomysły. Szczególnie spodobała mi się aplikacja, która wyświetlała reklamy, a następnie użytkownik musiał odpowiedzieć na związane z nimi pytania. Za poprawne odpowiedzi otrzymywał punkty, które mógł wymienić na zniżki w sklepach. Nie można tez pominąć projektu, który otrzymał nagrodę publiczności – aplikacja alarmowa. Załóżmy, że idziemy w góry i szacujemy, że trasa powinna zająć nam maksymalnie 2 godziny. Jeśli po tym czasie użytkownik nie zareaguje, wybrane osoby zostaną automatycznie poinformowane o potencjalnym zagrożeniu.

Jak dla mnie ogromnym atutem BrainCode była możliwość przedyskutowania pomysłu z mentorami. Byli to członkowie grupy allegro.tech, u których można się było naradzić w rożnych sprawach związanych z projektem. Potrafili udzielić rad i wskazówek odnośnie konkretnych kwestii technicznych bądź biznesowych projektu. Każdy zespół mógł skorzystać z ich porad podczas pierwszych 2 godzin maratonu.

Podczas hackathonu nie zabrakło dodatkowych atrakcji, pozwalających na oderwanie się na chwilę od ciągłej pracy. Dostępny był Fun Room, w którym można było pograć na XBoxie, PlayStation, postrzelać do siebie piankowymi pistoletami czy po prostu zwyczajnie odpocząć na miękkiej sofie. Można było także skorzystać z masażu. Najbardziej byłem jednak zadowolony z dostępności mojego ulubionego „sportu” – stołu do piłkarzyków 🙂

Organizatorzy zadbali, aby nikt nie kodził głodny. Wieczorem przyjechał Food Truck, rano były kanapki, a po południu pizza. Cały czas był również dostępny stół szwedzki z rozmaitymi przekąskami. Zapewniono także kawę, soki i napoje energetyczne. Nie ukrywam że bez tych ostatnich ciężko byłoby dotrwać do rana.

Osobiście uważam BrainCode za bardzo udane wydarzenie. Zdobyłem sporo doświadczenia w pracy zespołowej, stworzyłem wspólnie z przyjaciółmi ciekawy system, który ma potencjał biznesowy, a co najważniejsze – świetnie się bawiłem 🙂 No i udało nam się zająć pierwsze miejsce we Wrocławiu!

nagroda

Na końcu chciałbym podziękować mojej ekipie – Dominice, Radkowi i Grześkowi – za świetną współpracę. Jesteście wielcy 😉 Specjalne podziękowania dla Agnieszki, która przyjechała specjalnie z Katowic aby nas wspierać.

Co dalej? Zamierzamy wystartować z naszym pomysłem w kolejnej edycji Imagine Cup. Niedługo organizujemy nasz własny maraton PiastCode, a w międzyczasie – kto wie – może wpadnie jeszcze jakiś inny hackathon.

Share